poniedziałek, 5 października 2009

Uważaj na to, co głosisz.


"Tyle są warte zasady, które głosisz, ile warte są skutki zdarzeń, w których potem bierzesz udział".

Tak mi się spodobało to zdanie, które opisał Marek Skała w swojej książce „Psychologia zmiany”, że postanowiłem przedstawić ten temat trochę szerzej w swoim dzisiejszym wpisie.

Ile razy zdarzyło Ci się wymądrzać w jakiejś kwestii, a kiedy przyszło co do czego sam nie potrafiłeś wdrożyć jej w życie? Ja sam na co dzień stykam się z takimi sytuacjami. Np. Ktoś doradza mi jak mam się zdrowo odżywiać, a sam obżera się Fast foodami, albo jak mam schudnąć, podczas gdy sam nic nie robi w tym kierunku.
Dlatego tak ważne jest, aby głosić te zasady, które mamy przetrawione i przepracowane osobiście.

To się nazywa spójność. Jeżeli owa spójność występuje, to zwróć uwagę jaki ma ona wpływ zarówno na nas samych jak i nasze otoczenie.

Niedawno brałem udział w pewnej grze podczas assemssentu. Mieliśmy w grupie 6 osobowej ustalić gdzie jedziemy na wakacje. Pieniądze na ten cel miał przekazać nam nasz prezes w formie nagrody za dobre osiągnięcia w pracy. Był jeden warunek – mieliśmy z góry narzucony termin. A ponieważ termin ten był zbieżny ze świętami, to jak wiadomo, nie każdy mógł wziąć w tym udział.

Znając pewne zasady, w tym przypadku „brania odpowiedzialności za swoje działania”, postanowiłem trochę namieszać i jak się okazało na koniec - nie potrzebnie.
Wycieczka nie doszła do skutku, a mnie się oberwało za to, że zrobiłem to specjalnie.
Otóż, próbowałem za wszelką cenę wywołać u niektórych osób poczucie winy, za to, że nie potrafią się w takich momentach jednoczyć.

Tak naprawdę, w tej grze, chodziło o to, aby osoby, które nie chcą jechać brały za siebie odpowiedzialność. „Nie chce jechać, to dlaczego inni mają nie skorzystać z takiej okazji”?
„Nie jadę i mam świadomość z czego rezygnuję”.

Wiem, trochę to okrutne, ale bardzo prawdziwe, zwłaszcza w życiu zawodowym.

Na koniec tej „zabawy” uczestnicy mieli okazję się wypowiedzieć, i okazało się, że moje działanie było źle odebrane. Wszystkie te osoby, które chciały pojechać określiły moją osobę jako konfliktową, natomiast te które zrezygnowały – były neutralne. W jakiś szczególny sposób nie doceniły moich działań w ich obronie.

Podsumowując, spójność to przede wszystkim ważna cecha dobrego lidera, przywódcy. Osoby, która cieszy się ogromnym szacunkiem i popularnością.

Kiedy następnym razem popiszesz się mądrością, której sam nie praktykujesz, to licz się z tym, że może odbić się to przeciwko Tobie. W jednej chwili stracisz uznanie, wiarygodność, a co najważniejsze – autorytet.

Dla mnie ta lekcja była okrutna, ale wyciągnąłem z niej naprawdę wiele.

Drogi czytelniku, jeżeli znasz jakieś ciekawe przykłady ze swojego życia odnośnie opisanej kwestii, to zachęcam do pozostawienia komentarza.

Pozdrawiam.
Artur Rak






Podobne wpisy:

Nowe życie
Jak się zmienić? Teatr życia codziennego.
Jak usprawnić naszą komunikację interpersonalną?

2 komentarze:

  1. ...czy w kolejnej takiej "zabawie" postąpiłbyś inaczej ?

    Cholernie trudno jest być liderem i czasem trzeba pracować na to latami :/

    OdpowiedzUsuń
  2. @Integralny
    Oczywiście, że teraz postąpiłbym inaczej. Lekcje, gdzie można otrzymać informacje zwrotną, to coś wspaniałego.

    Dlatego, kiedy nadarzy się okazja, to biorę udział w przedsięwzięciach, gdzie można otrzymać takową informację na swój temat.
    Polecam klub retoryki Toastmasters, gdzie także nabyć można u umiejętności przywódczych.
    Takie kluby są prawie w każdym większym mieście w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie

Dyplomowany Trener Biznesu – praktyk z 22 letnim stażem. Specjalista w zakresie zarządzania, sprzedaży, marketingu i rozwoju kompetencji osobistych. Rozwijam struktury sprzedaży doradzając MiŚP. Związany zawodowo miedzy innymi z firmami: Wedel, Frito-Lay, Ferrero, Woseba, Ambra, Oceanic, Amplico Life, Thermoplast, Jelfa, AstraZeneca, GlaxoSmithKline.