czwartek, 28 czerwca 2012

Inicjatywa


dziś trochę z innej beczki :)

Zainspirowany książką John’a  Maxwell’a „Talent nie wystarczy” postanowiłem opracować skrócony przewodni po zdolnościach.  Taki zestaw cech potrzebnych, by wybić się ponad przeciętność. Będą tam również ćwiczenia, które będzie można wykonać samodzielnie.  Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć taki przewodnik do końca lipca 2012.
Jeśli bym się opóźniał, to prośba do Ciebie o wsparcie w formie przypomnienia. :)

Dziś pewna rozmowa w duchu autorefleksji.

Pewien człowiek zatrudniony przez rodzinę książęcą z Europy został wezwany na rozmowę do swoich pracodawców.
- James – zwróciła się do niego księżna – od jak dawna jest pan u nas?
- Od około trzydziestu lat, wasza wysokość – odparł James.
- Jak sobie przypominam, został pan zatrudniony, by zajmować się psem.
- Tak jest, wasza wysokość – zgodził się James. – Czym mam się zająć teraz?

Czy Ty również czekasz, aż ktoś Ci powie, co dalej masz robić?

Cytat:
„Nic tak człowieka nie męczy, jak nie dokończona robota, która nad nami wisi”.
William James

Zachęcam do pozostawienia komentarza

6 komentarzy:

  1. A to ja z innej beczki. Kiedyś pracowałam w dziale ekonomicznym. I zaszła rozmowa z naszą kierowniczką o to, dlaczego płace nie są jednakowe, czy coś w tym rodzaju (zaznaczam, że było to około 30 lat temu). Wtedy to kierowniczka opowiedziała nam taka przypowieść. U jednego pana było dwóch pracowników, jeden z nich otrzymywał mniej i spytał się kiedyś
    - dlaczego, panie, Jan, twój drugi pracownik, otrzymuje więcej.
    Pan popatrzył na niego i powiedział
    - widzisz, tam daleko jedzie wóz. Idź spytaj się, dokąd on jedzie.
    Pobiegł człowiek, zdyszany powrócił
    - Jedzie ten wóz do miasta.
    - A co on wiezie? - spytał się pan.
    no więc pracownik pobiegł dowiedzieć się.
    - A wiezie ziemniaki na sprzedaż.
    - A po ile chce sprzedać te ziemniaki?
    Pobiegł pracownik trzeci raz, ale wóz odjechał.
    - Coś zrozumiałeś z tego? - pyta się go pan.
    Ten klipa oczami, nic nie rozumie.
    - Dobrze, - mówi pan,- a teraz patrz - i woła do siebie Jana.
    - Janie, widzisz, tam jedzie z drugiej strony wóz, idź, spytaj się, co on wiezie.
    Jan poszedł, długo go nie była, potem przychodzi i opowiada:
    - Wóz jedzie do pobliskiego miasta, pełen jest kapusty, chciał to sprzedać po złotówce, ale ja wiem, że tą kapustę można sprzedać po 1,5 złotego poza miastem, więc ja kupiłem u niego cały wóz, i jeżeli pan pozwoli, pojadę to sprzedać, i zarobimy na tym.
    A pan zwrócił się do parobka
    - teraz wiesz, dlaczego Jan otrzymuje więcej od ciebie?
    Parobek wreszcie zrozumiał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Często bywa tak, że ludzie czekają, czekają i czekają. Z rożnych przyczyn, boją się, nie wierzą że może się udać, nie mają motywacji by działać, bo nie widzą sensu.

    Im dłużej czekasz tym mniejszy sens ma to czego chcesz dokonać. Czas zmienia wszystko, a przede wszystkim strata czasu może być bardzo bolesna, jednak dowiadujemy się o tym dopiero wtedy gdy oglądamy się za siebie w przeszłość.

    Warto zatem działać już tu i teraz, by za kilka godzin, dni, tygodni, miesięcy a może nawet lat nie trzeba było powiedzieć sobie: mogłem mieć teraz znacznie więcej....

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze można zlaleźć wymówki aby nic nie robić... Nie mam czasu, pieniędzy, znajomości... Można wymyślać w nieskończoność. Tylko z własnej inicjatywy da radę coś osiągnąć w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Che, che, dzięki za komentarze i za przypomnienie.
    Tłumaczyć się, nie tłumaczyć się? Sam nie wiem.
    Tak bardzo chciałbym pisać na tym blogu i dzielić się wiedzą, ale strasznie brakuje mi czasu. W tej chwili właśnie musiałem przerwać na moment swoją pracę nad kolejnym szkoleniem, by napisać tych kilka słów.

    Coś za coś. Zawsze istotne są priorytety. Obecnie pracuję na trzech etatach, więc i czasu na "skrobanie" jest niewiele. Dlatego prosiłem was o wsparcie.

    Swoją drogą, może rozpoczniemy coś wspólnie w tej sprawie. Podejmiecie się wyzwania?

    Proponuję, aby każdy, kto doczytał do tego miejsca podzielił się swoimi przemyśleniami.

    Jakie są Twoje zdolności, cechy charakter, które nadają Ci motywację do działania? Co masz takiego w sobie, co pozwala Ci iść do przodu, osiągać wyniki, wybić się z tłumu?

    Jeśli nie chcesz pisać o sobie, możesz podzielić się swoimi obserwacjami w stosunku do innych ludzi z Twojego otoczenia.

    Gorąco zachęcam!

    Zacznę od siebie, by dodać otuchy kolejnym osobom.

    1. Moja cecha, którą najbardziej cenię w sobie to, Chęć ciągłego rozwoju.
    Z perspektywy ostatnich 6 lat, mogę jasno stwierdzić, że to właśnie ta cecha najbardziej przyczyniła się do tego, że osiągam coraz więcej. W różnych dziedzinach życia, nie tylko finansowych.

    Oczywiście tych cech jest o wiele więcej, ale ta jakoś przyszła mi pierwsza do głowy.

    Kto następny?



    OdpowiedzUsuń
  5. trochę z poślizgiem, ale...
    lubię imponować innym :)
    wiem, że może to być zgubne, bo to co robię powinnam robić dla siebie, ale dzięki temu dążę do doskonałości, bycia najlepszym (malutkimi kroczkami, ucząc się własnych błędach).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedy próbuję się motywować do czegoś czego nie lubię, ale wiem, że jest ważne, próbuję sobie wyobrazić jak się będę czuła kiedy tego nie zrobię. Jaki antycypowany żal postdecyzyjny ;) Taka motywacja jest gdzieś blisko motywacji z lęku przed przegraną, natomiast zastanawiam się, czy możemy o niej mówić tylko źle.
    No i jest jeszcze źródło z którego dowiedziałam się sporo na temat swoich silnych stron: Talent Reflect. Jest to narzędzie do diagnozy talentów naturalnych. Polecam! Jest łatwo dostępne ( w pełni online) na stronie www.talentreflect.com .

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie

Dyplomowany Trener Biznesu – praktyk z 22 letnim stażem. Specjalista w zakresie zarządzania, sprzedaży, marketingu i rozwoju kompetencji osobistych. Rozwijam struktury sprzedaży doradzając MiŚP. Związany zawodowo miedzy innymi z firmami: Wedel, Frito-Lay, Ferrero, Woseba, Ambra, Oceanic, Amplico Life, Thermoplast, Jelfa, AstraZeneca, GlaxoSmithKline.