sobota, 26 grudnia 2009

W pogoni za ideałem


Do mistrza przyszedł z pretensjami uczeń. Według niego nauczyciel jest zbyt liberalny w egzekwowaniu zdobywanej wiedzy. Nie używa kija, nie strofuje za błędy, nie wymaga postępów. A młody człowiek pragnie by doskonały i oświecony - i to szybko. Potrzebuje intensywniejszej nauki.
Mistrz ze zrozumieniem kiwnął głową i powiedział, że w takim razie postara się intensywniej prowadzi młodzieńca do doskonałości. I poprosił go, by najpierw poszedł do lasu i przyniósł jeden "doskonały" liść.
Legenda głosi, że uczeń nie wrócił do dzisiaj - przez cały czas szuka.

Zbigniew Królicki "Bajki chińskie".

"Nigdy nie trać cierpliwości - to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi".
Antoine de Saint-Exupéry


54 komentarze:

  1. Surowo mistrz postąpił ze swoim uczniem ;) dał mu najbardziej wymagającego nauczyciela - jego samego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I on poszedł szukać a wystarczyło trochę poczytać i wiedziałby że każdy liść jest doskonały...

    OdpowiedzUsuń
  3. w każdym liściu to można wyczytać ale dla perfekcjonisty nic nie jest dość dobre

    OdpowiedzUsuń
  4. Ukryty morał tej bajki to to, że nikt i nic nie jest doskonałe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z przedmówczynią - nie ma rzeczy, ludzi idealnych, doskonałych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uczeń tak długo będzie szukał liścia aż osiągnie odpowiedni poziomu wiedzy, aby zrozumieć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja refleksja po bajce ;
    Po pierwsze , nikt jeszcze nie zbudował doskonałości uzywajac przemocy , dokonalośc buduje sie miłością, nie inaczej.
    Po drugie, nie ma "wzoru", modelu doskonałości, jest w kazdym jakas doskonałośc :-)
    Aby zrealizowac słowa mistrza , ów uczeń musiałby przyniesc na plecach cały las.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę,że to co nas otacza jest na swój sposób ...doskonałe!
    Trzeba po prostu to dostrzec, zrozumieć,
    a może po prostu dziękować za to co mamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Osiagniecie doskonalosci nie moze byc celem. Powinno nim byc samo-doskonalenie sie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonałość zdobywamy przez całe życie. Im więcej zdobędziemy, będziemy szczęśliwszy. A to jest cel mojego życia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zadufany ten uczeń i tyle... Poszedł do lasu szukać liścia, a nie przedyskutował z mistrzem ani definicji ani kryteriów doskonałości. Jeżeli to wiedział, to dlaczego wciąż był uczniem? Jeżeli tego nie wiedział a był mądrym uczniem, dlaczego nie spytał mistrza? Teraz mistrz może przyjąć następnego ucznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. swietna historia i jeszcze bardziej pouczajacy morał. Po takie krotkiej lekturze czuje sie o 3 kroki lepszy niz wczesniej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Fatalny uczeń i ostry nauczyciel - dał nauczkę temu co wymagal od kogoś a zapomnial od siebie. Przecież uczymy sie sami bez względu na metody egzekwowania wiedzy przez nauczyciela. I dla siebie. Będąc tak głupim jak ów uczeń - nigdy nie znajdzie sią liścia który go zadowoli. Bo "ideał" to ten który zadawala nas samych. A taka postać roszczeniowa prawdopodobnie może miec problemy z percepcją tego co go zadowala :-)

    Dziekuję za zamieszczenie cytatu z Małego Księcia. Bardzo mi się dzis przydał.

    OdpowiedzUsuń
  14. ale surowy mistrz zapewne wiedział, że uczeń nigdy nie wróci... to okrutne, a zarazem bardzo mądre. gdyby wrócił, mogliby w końcu rozpocząć pracę - nad realizacją innych już celów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to mawiał mój ś.p. znajomy "przypadki są tylko w gramatyce". Właśnie tej bajki było mi potrzeba na ten moment, w którym ją czytałam. No i kolejna lekcja cierpliwości :)
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  16. mistrz pokazał jak trudno być doskonałym i że to dłuuuuuuuuuuuuuuga droga

    OdpowiedzUsuń
  17. Najlepszym nauczycielem jest osobiste doświadczenie.Żaden "bat"nie pomoże uczniowi tylko jego własne chęci i konsekwencja w działaniu.Człowiek zmierza do doskonałości przez całe swoje życie i sam potrafi najlepiej nakreślić kierunek w jakim zmierza.Doskonały nauczyciel wysłał swego ucznia na poszukiwanie doskonałego liscia,wiedząc,że po drodze odkryje wiele prawd,których nikt nie byłby w stanie go nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zycie to wieczna nauka i poszukiwanie doskonalosci. A zachowanie mlodego ucznia jest jak najbardziej normalne. Tylko w taki sposob moze sie nauczyc tego, co jego mistrz musial dojsc przez cale zycie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Człowiek całe życie dąży do doskonałości i tak na prawdę niestety nigdy jej nie osiągnie. Ale czy życie bez określonego celu nie jest ubogie??

    OdpowiedzUsuń
  20. hmm.. "w pogoni za ideałem", to wszystko określa.
    nikt nie jest idealny.
    ideały narzucamy sobie sami.. idealna fryzura.. idealna figura.. idealna kobieta, mężczyzna.. ale czy naprawdę ?
    gonimy za ideałami.. codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nikt nie jest doskonały, to fakt. Ale dla mnie życie to ciągłe dążenie do ideału. Wtedy się rozwijam i jestem z siebie zadowolona, choć wiem, że te starania nie mają końca, ani ostatecznego efektu. Tylko tej cierpliwości wciąż brak...

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniale mieć nadzieję na wieczność w dochodzeniu do doskonałości i cudownie, że wciąż znajdujemy coraz "doskonalsze liście". Wierzę, że mistrz czeka na powrót swojego ucznia i postawi mu dobrą ocenę, gdy ten potrafi odpowiedzieć na zadanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. dążenie do doskonałości jest pozbawione sensu.., bo załóżmy, że już osiągniesz stan doskonałości, no i co dalej?do czego będziesz dążył? doskonałości nie ma, może być lepsze, gorsze, ładniejsze, brzydsze; a my powinniśmy zadowalać się wystarczającym.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała metafora! Dla mnie jest przypominajką, że zostaliśmy stworzeni jako istoty pełne, wyjątkowe i doskonałe w swojej wyjątkowości. Poprzez różne programowania przez otoczenie, najbliższych dążymy do doskonałości, tak naprawdę nawet nie wiedząc czym ona jest. A jest nią 'pierwotna forma' nas samych. Ważne by dążyć do bycia SOBĄ. Odnalezienie wszelkich talentów jakie posiadamy, wszelkich "diamentów" to nasze zadanie - szlifowanie ich to zadanie na całe życie. To jedna z moich interpretacji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. niekiedy nie liczy sie cel a droga do celu, to czego się podczas niej uczymy, czego się dowiadujemy jakie emocjami nam towarzyszą, to czego dowiadujemy się...niekiedy o świecie i bardzo często o samym sobie:)
    Mistrz wskrzesił w uczniu by sam dążył do postawionego sobie celu nie upatrując w mistrzu odpowiedzialności za rychłe sukcesy .

    OdpowiedzUsuń
  26. cóż to za pojęcie "idealny liść"? czy ten , który ma na sobie wybrzuszenia , jest pozwijany , gdzieniegdzie chropowaty, z plamkami lub bez ma szanse na to by uczeń wręczył go swemu mistrzowi? gdyby bo dłuższym poszukiwaniu uczeń zorienował się ,że tak naprawde może wziąść do ręki każdy liść i odkryć w nim piękno mógłby powrócić z lasu i przystąpić do daszego zgłębiania wiedzy, wchodzenia na głębsze i dalsze jej poziomy , etapy...został w przysłowiowym lesie zamisat powrócić z nieidelanym i przez co paradoksalnie wyjątkowym liściem w dłoni... gdybyśmy potrafili zaakceptować swoją niedoskonałość dając sobie przyzwolenie na to kim i jacy jesteśmy żyło by nam się znaczenie lepiej i to wcale nie oznacza rezygnacji z rozwoju , a jak laskawi i życzliwi dla siebie tak i dla wszystkich wokół...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. a dla mnie ta bajka to nie liść dosłowny a poszukiwania wewnątrz samego siebie. Tak mam niestety, a może to nie wada, że staram się dożyć do ideału we wszystkim co robię. Czasem jest to postrzegane jako niepotrzebne starania, bo i tak nikt nie doceni, czy nie zauważy różnicy, ale mi "chodzi o mój wewnętrzny spokój, ze zrobiłam wszystko co można było, i tyle na ile czas mi pozwolił". Czasem trzeba wsłuchać się w siebie, żeby dostrzec nauki które "nauczyciel" chce nam przekazać, trzeba umieć słyszeć - a nie słuchać, widzieć - a nie tylko patrzeć, i zauważyć chrząszcza w trawie, tak jak pisał Leśmian.

    OdpowiedzUsuń
  28. A dla mnie ukrytym symbolem jest liść...
    dlaczego właśnie liścia kazał mu szukać mistrz?
    Perfekcjonizm - to zdecydowanie nie najlepszy sposób
    Doskonałość - jako proces, droga....ale też coś kruchego jak ten liść może?

    OdpowiedzUsuń
  29. cd.
    A tak w ogóle to najpierw pomyślałam: że też się chce temu uczniowi tak szukać.... I tak myślę, że dopóki szuka to zbliża się do doskonałości....:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. wszystko co spotykamy na swojej drodze może być lepsze i my zawsze możemy być lepsi, doskonalsi...owszem nalży do niej dążyć ale nie poświęcać dla niej wszystkiego bo moze sie to okazac złuda

    OdpowiedzUsuń
  31. Napisał Pan, że będzie Pan wdzięczny za komentarz. Ja również jestem wdzięczny co do przesłania mi przez Pana tejże chińskiej bajki.

    Jeżeli nie wiesz co powiedzieć wypowiedz stare chińskie przysłowie :)

    Ale co do bajki... tak to racja doskonalimy się całe życie. Szkoda że niektórzy (patrz mój tata) o tym zapomnieli i zamiast się rozwijać i być ambitnym dążyć do określonych celów, pozostali w tym zamkniętym schemacie, w tym systemie i pogodzili się a jeszcze wcześniej uznali swoją rzeczywistość i tak w niej żyją zapominając o tym ze wszystko zależy od nich. A jeżeli ten młody człowiek znajdzie ten liść to największym jego sukcesem nie będzie to że go znalazł tylko zobaczy, że droga i czas który mu to zajął będzie tym czego pragnął

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mamy dążyć do wyznaczonego ideału, ale poznać najdoskonalsze oblicze nas samych i tego się trzymać, nawet jeśli odbiega od ogólnie przyjętych norm. Jesteśmy własnym ideałem, choć nie mamy tego świadomości

    OdpowiedzUsuń
  33. Tym doskonałym liściem może być nasza chęć, zapał do czytania następnej części, ciekawość co do dalszych metafor :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moim zdaniem to uczeń zbyt wiele wymagał-od siebie i od innych...życzę więc mu powodzenia w poszukiwaniach doskonałości.
    ja cieszę się tym co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Skoro do dziś nie wrócił to chyba jest zbyt wymagający w stosunku do liści, albo nie ma określonego pojęcia ideału

    OdpowiedzUsuń
  36. piękna bajka piękny morał nie ma ludzi idealych, więc dlaczego powstają kompleksy, zachamowania, dlatego że jedni zazdroszzą innym i wyśmiewają ich, szkoda że ludzie siebie nie akceptują, że nie ma na ich twarzy uśmiechu, a co do nauki to w dzisiejszym świecie powinno być jednak w mojej szkole kilku nauczycieli, którzy by byli surowsi od pozostałych

    OdpowiedzUsuń
  37. wymarzyłam siebie raz idealną i chciałam taka być ale nie mogłam znaleźć odpowiedniego środka żeby tak się stało, po jakimś czasie zauważyłam, że życie ucieka mi a moje starania nie dają żadnego efektu. Teraz staram się postępować według takich słów, które wpadły mi w ucho: każdego dnia zrób jedną rzecz którą się boisz. Czuję się przez to silniejsza i czuję, że się rozwijam.

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja myślę,że to ja do tej pory byłam tym uczniem. Szukałam w sobie ideału i nie mogłam znaleźć. Ta bajka pozwoliła mi uświadomić sobie że w jestem tym czego szukam (ideałem dla samej siebie) i ode mnie ile siebie zaakceptuję. I zaczynam się uśmiechać. Życzę tego innym.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nic i nikt nie jest doskonaly,a cierpliwosc to madrosc,ktora zdobywa sie z czasem.I jest to swoisty paradoks,bo trzeba sie uzbroic w cieroliwosc by ja zdobyc

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobry nauczyciel jest wtedy DOBRY, jeśli potrafi udowodnić uczniowi, że potrafi się nauczyć. Przekazać coś, to pikuś. Chodzi o to by "się wchłonęła ta wiedza uczniowi/słuchaczowi".

    Nie wiem, jednak co powinien zrobić tamten nauczyciel zamiast tego co zrobił. Moja wiedza jest zbyt mała.

    Podzielam to co inni przede mną napisali. Nie w całości oczywiście. Każdy z nas jest przecież inny :D.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wkradła Ci się literówka. "... a młody człowiek pragnie BYĆ doskonały..."

    Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały kurs mailowy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z CIERPLIWOŚCIĄ NAJCIĘŻEJ.. A MĘDRCY BYLI ZAWSZE NA WAGĘ ZŁOTA.. TO WSZAK ONI SA DROGOWSKAZEM, ŚWIATŁEM

    OdpowiedzUsuń
  43. Refleksje niektórych są wręcz komiczne :) Przekaz jest prosty, a niektórzy potrafia sens tej bajki opisac dłużej niż trwa sama bajka :)

    Tutaj chodziło o zwykłą cierpliwośc - jej sens i wartość w dażeniu do celu ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Odnośnie ostatniego wpisu. Każdy ma prawo interpretowac metafory na swój sposób i to jest w tym najpiękniejsze. Każdy jest na innym etapie życia, ma inne doświadczenia.
    Powiedz mi, które komentarze cię rozbawily i dlaczego?
    Ps.
    Dziękuję wszystkim za dotychczasowe wpisy. Według mnie wasze komentarze mają nieraz większą wartość niż sama metafora.
    Pozdrawiam, Artur

    OdpowiedzUsuń
  45. Słowa uczą, ale to Przykłady pociągają...
    szczególnie te do samodzielnego wykonania ;)
    Filinka

    OdpowiedzUsuń
  46. Hmm po przeczytaniu bajku najbardziej ciśnie mi się na usta pokora, pokora wobec losu, planów życiowych, tacy chcemy być doskonali we wszystkim i mieć to na już, a gdzie cierpliwość tak trudno ja w sobie wypracować zwłaszcza, gdy wszystko ma się pod nosem i czasem idzie się na łatwiznę, żeby było szybciej. A i tak nikt nie jest ideałem najważniejsze, żeby robić najlepiej jak się indywidualnie potrafi i nie narzucać sobie nic ponad własne siły:)
    Petronelka

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja mam inną refleksję, nie o tym, co przeczytałam, ale o tym, czego mi zabrakło. Cierpliwość jest zaprzeczeniem doskonałości - jeśli czekamy na coś nawet cierpliwie, to znaczy, że mamy na coś nadzieję, że czegoś brakuje. A doskonałość to pełnia, a nie alternatywa.
    Tylko czy warto być doskonałym? Myślę, że nie, bo wtedy okazuje się, że zostajemy sami w lesie pełnym braku perfekcji.

    OdpowiedzUsuń
  48. Naszła mnie taka oto myśl dotycząca tej opowieści...
    Nie ma ludzi doskonałych, idealnych. Tak jak nie ma rzeczy idealnych. I takich nigdy nie będzie.
    By dokonywać jakichkolwiek zmian w naszym życiu, najpierw powinniśmy zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. Pozwólmy sobie na potknięcia, niewiedzę, zaakceptujmy własne słabości i... starajmy się ze spokojem duszy, radością eliminować w naszym życiu to co nam się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  49. Nikt nie jest doskonały, każdy ma w sobie coś wyjątkowego, ale nie jest wstanie stać się doskonałym...

    OdpowiedzUsuń
  50. czemu nie przyniosl? doskonaly mogl byc kazdy. skad pomysl ze doskonaly to niepotargany?;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo pouczająca opowieść, jak również cytat wart zapamiętania.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja uważam, że doskonałość siedzi w nas i dopuki sami jej nie odkryjemy i nie ocenimy to nie jesteśmy w stanie ocaniać innych, więc uczeń szukając doskonałego liścia szukał swojej doskonałości. To nie jest łatwe ale potrzebne i z pewnością bardzo pouczające dla każdego z nas :)
    Nie warto przyspieszać nic w życiu bo zazwyczaj odwraca się to w przeciwnym kierunku.
    Z szybkiej nauki wyszły dni, miesiące, lata a i tak wiedzy ciągle za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  53. w pogoni za doskonałością zapominamy o samym sobie, szukamy ideału nie zważając na koszty, pomimo tego, że doskonalość jest na wyciągnięcie ręki..

    OdpowiedzUsuń
  54. Na szczęście ja dawno przestałam szukać idealów...
    Teraz pozostaje pytanie czy to napewno jest dobre postępowanie ...

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie

Dyplomowany Trener Biznesu – praktyk z 22 letnim stażem. Specjalista w zakresie zarządzania, sprzedaży, marketingu i rozwoju kompetencji osobistych. Rozwijam struktury sprzedaży doradzając MiŚP. Związany zawodowo miedzy innymi z firmami: Wedel, Frito-Lay, Ferrero, Woseba, Ambra, Oceanic, Amplico Life, Thermoplast, Jelfa, AstraZeneca, GlaxoSmithKline.